Co to za język, co to za słowa! Naprawdę profesorowi prawa nie wypada tak mówić o liderze PiS...




Ten tchórz, który nami rządzi był na tyle cwany, taki polski cwaniaczek, żeby nie pełnić żadnej funkcji, która byłaby bezpośrednio związana z odpowiedzialnością konstytucyjną — mówił o liderze PiS Jarosławie Kaczyńskim na antenie radia TOK FM były prezes TK, prof. Andrzej Rzepliński.



Ehhh

Naprawdę rozumiemy, że może trwać spór prawny w Polsce. Nie jesteśmy na tyle kompetentni w tym zakresie, aby wypowiadać się na tematy prawne. Ale o kulturze języka możemy dyskutować. I naprawdę, profesorowi prawa, wieloletniemu prezesowi Trybunału Konstytucyjnego, nie wypada tak mówić.

A z pewnością nie publicznie. Język, który się na co dzień posługujemy, pokazuje nas jako ludzi, ustawia nas na pewnym poziomie debaty.

Jak nazwać taki poziom?

Fot: YouTube

Komentarze

  1. Chodziłem z Rzeplińsiem do tej samej szkoły w Ciechanowie w tym samym czasie co on. Intelektem to on nie błyszczał. Mówił tak jak przeciętny chłop małorolny, jak np.: były premier Pawlak. Nawet dzisiaj ma wiejski zaśpiew wyssany z mlekiem matki pochodzącej ze wsi mazowieckiej. Nie wiem, czy nadal prowadzą hodowlę świnek. Nazywaliśmy go "orzoł", bo myślał, że był orłem. Punkty za pochodzenie społeczne pozwoliły mu dostać się na studia ale cała ta jego nauka psu na budę się zdała. Takich geniuszy potrzebowała komunistyczna władza i został "profesor idiot" jak w znanym filmie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz