DZIWNA SPRAWA! Znów głosowali przeciwko Polsce, czy faktycznie doszło do pomyłki?



Europosłowie PO i PSL przyczynili się do przegłosowania w Parlamencie Europejskim, niekorzystnych przepisów, dotyczących pracowników delegowanych. Spór w tym temacie pojawił się, gdy prezydent Emmanuel Macron został prezydentem Francji, a uderzy głównie w polskie firmy przewozowe.



Nowa dyrektywa będzie jednak szkodliwa dla polskich firm. Ograniczy możliwość delegowania pracowników do 12 miesięcy z możliwością przedłużenia tego czasu o sześć miesięcy na podstawie "uzasadnionej notyfikacji" przedstawionej przez przedsiębiorcę władzom państwa przyjmującego.

W głosowaniu 456 eurodeputowanych opowiedziało się za, 147 było przeciw, a 49 wstrzymało się od głosu.

Kto z polskich polityków głosował „za”? Europosłowie Buzek, Grzyb, Kalinowski, Lewandowski, Łukacijewska, Olbrycht, Pitera, Szejnfeld, Siekierski, Zwiefka, Gierek, Geringer de Oedenberg, Liberadzki, Łybacka, Zemke.

Politycy PO i PSL przekonują, że doszło do makabrycznej pomyłki. Były premier i przewodniczący PE Jerzy Buzek przekonuje, że nigdy wcześniej w PE nie było takiej pomyłki. Europoseł PO Janusz Lewandowski domaga się powtórki głosowania z uwagi na zamieszanie i błędy.

Czy można wierzyć politykom PO?

Sprawa jest ciekawa, bo jeśli mają rację, to znaczy, że ktoś „zamieszał” przy głosowani, tak aby na pewno padł wynik korzystny np. dla Francji, a to pokazuje jaka jest prawda o UE...

fot: YouTube

Komentarze