Oto słowa premiera Orbana, które mówią wprost – nie będziemy się kłaniać Brukseli! Mamy swoja siłę!


W Budapeszcie odbył się bardzo ważny i ciekawy szczyt premierów państw Grupy Wyszehradzkiej. Rozmawiano o problemie imigracji, ale również pieniądzach, a może nawet przede wszystkim o pieniądzach, bowiem Komisja Europejska chce powiązać wypłatę unijnych środków z praworządnością...


To oczywiście absurd i pisaliśmy coś o tym TUTAJ

Ważne słowa padły z ust premiera Orbana:

Grupa Wyszehradzka nie musi stać w kolejce do kasy Unii Europejskiej, wnosimy więcej niż dostajemy – podkreślił premier Węgier, Viktor Orban.

I trafił w punkt! Grupa Wyszehradzka to ponad 60 mln obywateli. Naprawdę nic nie znaczy?

Ciekawe słowa padły też z ust czeskiego premiera. Jak mówił Andrej Babiš w kontekście „Unii dwóch prędkości”:

Jak oni mierzą tę prędkość? Czechy mają bardzo dobrą prędkość i znakomicie się rozwijają – powiedział.


Bardzo dobrze, że Grupa Wyszehradzka pracuje, że mówi jednym stanowczym głosem. Ciekawe jednak, jak prócz Węgier, zachowają się Czechy i Słowacja gdyby doszło do konieczności obrony Polski w temacie praworządności?


Komentarze

  1. poprawcie ten błąd w nagłówku pisze się Orbana a nie Obrana

    OdpowiedzUsuń
  2. "Unijna praworządność" to zwyczajny, bundesmakrelski dyktat!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz