Premier Szydło uczy prezydenta Macrona ekonomii! „Nie rozumie, że protekcjonizm, który on forsuje podważa jedną z zasad swobód wspólnego rynku”


Jeśli ktoś myślał, że spór który Francja, a dokładniej prezydent tego państwa Emmanuel Macron, chce toczyć z Polską, powoli wygasa, ten jest w błędzie. To tylko cisza przed burzą, a głos w tej sprawie – bardzo dobry i mocny głos – zabrała premier Beata Szydło.




Polska Agencja Prasowa cytuje słowa premier Szydło, która pytana była o rozmowy z Francją oraz działanie, jakie będzie podejmować Polska. Udzieliła przy tym prezydentowi Macronowi małej lekcji ekonomii.

Przypomnijmy, że Macron prowadził ostatnio rozmowy ws. pracowników delegowanych z Austrii, Czech, Słowacji, Rumunii i Bułgarii.

Premier Szydło wskazała, że stronę polski trzema Grupa Wyszehradzka, ale również Rumunia, Bułgaria czy Hiszpania. W rozmowie z PAP wskazała:

Wydaje się, że w sprawie pracowników delegowanych podobne zdanie mają do nas państwa bałtyckie. Prace trwają, szukamy kompromisu. Zależy nam przede wszystkim na tym, żeby zabezpieczyć interes polskich pracowników i przedsiębiorców. Prezydent Macron nie rozumie, że protekcjonizm, który on forsuje prowadzi w złą stronę i podważa jedną z zasad swobód wspólnego rynku - mówiła premier Szydło.

I to jest sedno sprawy! Macron nie rozumie, że tylko wolny rynek i jego swoboda, daje gwarancję rozwodu, dla całej Europy.

Francuzi mają tendencje do wybierania sobie za prezydentów, ludzi narzucających duże podatki i wprowadzających obostrzenia. Ale to ich sprawa.

Źródło: PAP
fot: YouTube


2 komentarze:

  1. Przyganiał kocioł garnkowi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepsza jest końcówka. Wolny rynek daje gwarancję ROZWODU dla całej Europy :))))

    OdpowiedzUsuń