Wrogowie rządu chcieli uderzyć w Obronę Terytorialną oraz szefa MON. Skompromitowali się niewiedzą!


Znów – niestety – musimy wrócić do tematu tragedii, jaka dotknęła liczne miejscowości i wsie na Pomorzu. W wyniku nawałnic i wichur, wiele domów zostało bez prądu, potrzebna jest pomoc dla ludzi, którzy zostali bez dachów nad głową, oraz do usuwania szkód.



Na co wpadła opozycja? Aby wojsku i służbom pomogły wojska Obrony Terytorialnej. Gdzie są, gdzie jest „armia Macierewicza” słychać ze strony wrogów rządu (celowo piszemy wrogów, a nie przeciwników, bo jak ktoś za cel obrał „walkę z PiS) to jest wrogiem, a nie przeciwnikiem).

Tylko jest mały problem. Wojsk Obrony Terytorialnej nie ma na Pomorzu...

Opozycja powie – czemu nie przesuniecie ich z innego regionu?

Ano dlatego nie można przenieść oddziałów, bowiem tworzą je ochotnicy, na co dzień pracujący zawodowo w innych miejscach...


I jak tu normalnie na poziomie dyskutować?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz