Paranoja Ryszarda Petru! Mówi, że władza śledzi go, ale również może śledzić dziennikarzy!


Lider Nowoczesnej wchodzi w buty dawnego lidera KOD Mateusza Kijowskiego, który wszędzie widział inwigilujących go ludzi, mówił, że jest podsłuchiwany i generalnie czuje się niepewnie. Ryszard Petru od kilku tygodni mówi, że jest inwigilowany.



Tym razem w TVN24 przekonywał, że nawet dziennikarze mogą być podsłuchiwani:

– Oni nas po prostu inwigilują i to nie tylko mnie. Być może również panią, dziennikarzy. Będzie zaraz skok na media i będą próbowali doprowadzić do tego, żeby albo ograniczyć siłę prywatnych mediów, albo w sposób prywatny ograniczyć ich skalę udziału w rynku – przekonuje Petru.

I szkicuje ewentualny plan rządu:

– Może będą nawet chcieli wymusić kupno niektórych mediów przez spółki państwowe i dlatego być może już dzisiaj śledzą dziennikarzy. Śledzi się często po to, żeby mieć na kogoś haka. To bardzo typowe dla ludzi z PiS-u i bolszewików. To bardzo podobne myślenie – mówił Ryszard Petru w rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską w „Faktach po faktach” TVN24.

Czy to pachnie paranoją? Czy słyszeliście o inwigilacji o której wszyscy wiedzą? A tak swoją drogą to zapomniał o tym, że w czasie rządów PO-PSL dziennikarze byli inwigilowani...

Źródło: TVN24
fot: YouTube

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz