Gdyby Tusk wrócił do Polski i stworzył partię, to opozycja wraz z nim pozamiatałaby się sama w drobny mak!


Kariera w Europie kiedyś się kończy. Być może takie przemyślenia coraz częściej dochodzą do byłego premiera Donalda Tuska, który co prawda ma przed sobą jeszcze ponad dwa lata urzędowania na ciepłej, wygodnej i dobrze płatnej posadzie szefa Rady Europejskiej, jednak „król Europy” nie może zapominać, że wszystko co piękne kiedyś się kończy.



Niedawno dziennik „Rzeczpospolita” napisał, że Tusk, może chcieć wrócić do Polski, aby stworzyć tu nowy projekt polityczny i oczywiście wygrać wybory. Z całą pewnością tworzyć ten projekt pomoże mu jego „prawa ręką” Paweł Graś, często nazywany „komandosem”, załatwiającym dla Tuska wszystkie ważne i trudne sprawy.

Były premier gdyby chciał zbudować w Polsce partię polityczną, zrobiłby to z wielką łatwością. Sam jest popularny, ma wiele kontaktów, przyciągnąłby znane nazwiska, rozbił przy tym klubu PO i Nowoczesnej, może nawet ktoś z PSL przeszedłby do jego ugrupowania. A co to oznacza? Ani, że wszystkie te partie stracą poparcie, więc tym samym stracą szansę na wygraną w wyborach.

No dobrze, więc jeśli Tusk może wyjąć z PO, to co jego. Można tu sondować o kogo może chodzi. Być może o Ewę Kopacz, Rafała Trzaskowskiego, Sławomira Nitrasa. Tylko należy otwarcie zadać pytanie, czy akurat w tym momencie, w czasie gdy Ewa Kopacz jest praktycznie politycznym trupem, po tym jak wyszło jej kłamstwo dotyczące ekshumacji smoleńskich, takie transfery, to jakiś korzyść dla nowej – ewentualnej – partii Tuska? Oczywiście, że nie.


Więc kim Donald Tusk miałby budową tą wielką siłę? Nie widzimy nikogo takiego...

Kolejna rzecz, która z miejsca się narzuca, to kwestia wyjaśnienia odpowiedzialności byłego premiera, za działanie państwa właśnie w kontekście katastrofy smoleńskiej, albo powstania afery Amber Gold? Przesłuchania są wciąż przed nim, Tusk może po nich osłabnąć i co wtedy?

Dlatego czy faktycznie szef Rady Europejskiej ma szansę wrócić do Polski na białym koniu i zostać zbawcą opozycji? Szczerze wątpimy. Gdyby tak zrobił, prędzej rozbiłby i osłabił opozycję z korzyścią dla PiS.

Fot: YouTube

2 komentarze:

  1. "...stworzyć tu nowy projekt polityczny i oczywiście wygrać wybory" ???. Najpierw ponieść konsekwencje za Amber Gold i pozostałe przekręty !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tuska, Schetynę i całej reszty tej bandy oszustów - Polacy maja serdecznie dość !! Schetyna niech nie straszy posłów, rządu PIS, dziennikarzy - bo na razie na do postawienia przed sądem kwalifikuje sie cała szajka z PO - za wszystkie afery, za szantaże, za niszczenie Polski, złodziejstwa i niszczenie miejsc pracy Zwiezienia nie wyjdziecie !!!

    OdpowiedzUsuń