Małgorzata Wasserman gasi Romana Giertycha! „Proszę o „wnioseczek” na piśmie”


Podczas przesłuchania przed sejmową komisją śledczą badającą aferę Amber Gold, doszło do zabawnej sytuacji, pomiędzy obrońcą Michała Tuska, mecenasem Romanem Giertychem, a przewodniczącą komisji Małgorzatą Wasserman. Chodziło o napisanie wniosku...


Mecenas Giertych chciał złożyć wniosek ustnie, ale przewodnicząca poprosiła, o „wnioseczek” na piśmie:

Poseł Wassermann: Proszę o „wnioseczek” na piśmie.

Mecenas Giertych: Nie ma takiego obowiązku.

Wassermann: Jest taki obowiązek.

Giertych: Złożymy wniosek na piśmie.

I wówczas:



Przepiękne!

Fot: YouTube/TVP Info


10 komentarzy:

  1. Dostał batem kilka razy

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie skakał bo na ich wiecach skakał - "kto nie skacze ten za PIS-em"

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak go widzę to mi się taka fraszka w głowie rodzi:
    "Giertych, Giertych, Ja pierdole, co ty masz w głowie Ty tępy matole."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sieczka drogi panie sieczka...pozdrawiam..

      Usuń
  4. Czy pani Małgorzata ma męża/narzeczonego?

    OdpowiedzUsuń
  5. No ja też bym się jej oświadczył Zocha :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z takim mizernym prawnikiem jak koń, to pani Małgorzata robi co chce. Przez przyjęcie pełnomocnika utwierdził teraz wszystkich, jaki jest słabiutki i beznadziejny. Aż przykro na to było momentami patrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  7. pani posel ale my tez to ogladajac slyszymy co i w jaki sposob sie ktos wypowiada takze nie rozumiem pana giertycha, ja pania uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak jak wyżej. Właśnie takich mądrych i prawych prawników ma w swoich szeregach PIS

    OdpowiedzUsuń