Szach-mat! Zbigniew Ziobro gasi argumenty i jęki ws. kolejnego przesłuchania Donalda Tuska!


Były premier, a obecnie szef Rady Europejskiej został ponownie wezwany przez polską prokuraturę, na przesłuchanie w charakterze świadka. Tym razem wzywa go na pierwszy tydzień lipca Prokuratura Krajowa, która chce przepytać byłego premiera w kwestiach dotyczących ekshumacji i pochówków ofiar katastrofy smoleńskiej. I już mamy wymówki, skomlenia i jęki.





Donald Tusk coś wspomina, że mu nie pasuje, jakieś obowiązki służbowe ma zaplanowane, a opozycja huczy, że jak to tak ciągać byłego premiera po przesłuchaniach. W ocenie obrońców Tuska (który przecież nie jest oskarżony, ma być świadkiem) to zemsta polityczna.

Jak widać histeria generalnie panuje w Polsce, nie można prowadzić spraw, śledztw z udziałem polityków byłej ekipy rządzącej, bo zaraz padają zarzuty o zemście...

Do takich komentarzy odniósł się minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro:

Przypomnę państwu, że pan premier Jarosław Kaczyński pełnił swój urząd około roku, a był wielokrotnie w czasie rządu Donalda Tuska przesłuchiwany w charakterze świadka i nigdy z tego powodu nie robił żadnego wydarzenia, czy nie mówił o prześladowaniu – powiedział minister sprawiedliwości podczas konferencji prasowej w Kancelarii Premiera.


Warto dodać, że przez osiem lat rządów PO-PSL ciągle premier Kaczyński, ale również Zbigniew Ziobro, byli torpedowani groźbą postawienia przed Trybunałem Stanu. Sam Ziobro przesłuchiwany był kilkadziesiąt razy, w wielu sprawach. Czy słynnego „Doktora G”, czy śmierci Barbary Blidy.

A teraz przy okazji zwykłego wezwania w charakterze świadka, pojawia się taka histeria.

PS. Warto dodać, że przed nami jeszcze przesłuchania w ramach komisji wyjaśniającą aferę Amber Gold :) 

Źródło: Wiadomości TVP z dnia 16.05.2017
fot: YouTube

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz