Była posłanka Nowoczesnej pogrąża Ryszarda Petru! Mówi, że w święta w domu zostawiła dzieci, a lider „wyskoczył na Maderę”!!!


Joanna Augustynowska to była już posłanka klubu Nowoczesna, która właśnie przetransferowała do Platformy Obywatelskiej. Teraz wylewa żale w mediach i krytycznie wypowiada się na temat lidera Nowoczesnej Ryszarda Petru. Oto kilka ciekawych cytatów z jej ostatniego wywiadu dla tygodnika „Wprost”.





– W Nowoczesnej moje wyobrażenia o polityce zasadniczo rozminęły się z rzeczywistością. Chciałam naprawiać Polskę, ale tematy, którymi się w partii zajmowałam, czyli polityka społeczna i senioralna, nikogo tam nie obchodziły – mówi posłanka Joanna Augustynowska.

Oczywiście, że nie. Nowoczesna w mediach głównie zajmowała się walką o Trybunał Konstytucyjny, oraz innymi głośnymi sprawami.

– Wybory na przewodniczącego partii i klubu wyglądały tak, że Ryszard powiedział: „słuchajcie, liderem będę ja, ok? – twierdzi.

Zasadniczo co się dziwić? Partia w wyborach oparła się na Petru, więc był naturalnym liderem.




– Jeżeli pojawiał się na jakichś debatach, to tylko po to, żeby się pokazać mediom – przyznaje posłanka, odnosząc się do braku zainteresowania debatami politycznymi przez Ryszarda Petru, oraz do faktu, że Ryszard Petru miał nie przeczytać regulaminu sejmu.

I to jest rarytas w kontekście wyjazdu na Maderę:

– Sama zostawiłam małe dzieci w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia i zaraz po Nowym Roku, żeby jechać do Sejmu na dyżur, a w tym czasie lider wyskoczył sobie na Maderę. Poprosiłam wtedy, żeby mnie wykreślono z kolejnych dyżurów i żeby do mnie nie dzwoniono – kwituje nowa posłanka PO.

I tyle na temat partii Nowoczesna...

Źródło: Wprost
fot: YouTube


1 komentarz:

  1. No i przeszła do PO. Z bagna na samo dno!!!

    OdpowiedzUsuń