Schetyna w panice! Jedzie do Brukseli ratować Tuska! Pytanie czy przypadkiem nie ratuje siebie?


Ależ oni drżą! Donald Tusk pewnie jest cały w strachu przed tym, że niebawem może się skończyć jego brukselskie eldorado i fucha za grube pieniądze, a lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna, pewnie woli, żeby jego były partyjny lider, dawniej przyjaciel, a później rywal – został w Brukseli, na kolejny 2,5 roku.


Z tej okazji – jak informują Wiadomości TVP – Grzegorz Schetyna postanowił pojechać do Brukseli, aby rozmawiać o reelekcji Tuska, a dokładniej, pojechał udzielić mu tam szczerego wsparcia.

Oczywiście my w tą szczerość nie wątpimy, bowiem Schetyna może mieć obawy, że jeśli Tusk nie otrzyma reelekcji, to może chcieć wrócić do Polski, co wiązać się może z próbą tworzenia nowej formacji, a w dalszej kolejności rozbiciem PO.




Nie będziemy ukrywać, że przyjemnie się obserwuje tę panikę, pojawiającą się coraz częściej wśród brukselskich elit :)

A Wy jak oceniacie sprawę?

Fot: YouTube

3 komentarze:

  1. Dlatego Shrek zrobił sobie nowe zęby,ciekawie cy będzie się tylko nimi chwalił czy pokaże że również dobrze gryzą.

    OdpowiedzUsuń
  2. NIEMCY APELUJĄ DO SUWERENNEGO PAŃSTWA POLSKIEGO O POPARCIE ICH KANDYDATA . To jakiś żart?! to tak jakby Diabeł żalił się Bogu, że Bóg go nie wspiera! że egzorcystów katolickich z Polski Bóg na niego nasyła! a on dłużej już tego nie wytrzyma!.To są Platformy agonalne konwulsyjne ostatnie już polityczne podrygi! wiedzą że ich koniec się zbliża, to działają ale już tylko socjotechnicznie!. Przeraża mnie jednak fakt, jak bardzo w odniesieniu do Tuska,Lisa,Żakowskiego,Michnika,Grossa,Hartmana, oraz lewacko liberalnych proniemieckich antypolskich, antynarodowych Europosłów z Platformy na naszych oczach staje się prawdziwą moja sentencja : Nie każdy jest Polakiem choć w mowie i piśmie porusza się biegle! by być Polakiem trzeba jeszcze polskiego ducha w sercu nosić!.https://youtu.be/_LJrulK2vp0

    OdpowiedzUsuń
  3. Gra idzie o Nord Stream 2. Europoseł Jacek Saryusz-Wolski walczył, jak lew przeciwko budowie Nord Stream, podczas gdy ówczesny premier RP Tusk trzymał ryj w rządowym żłobie i nawet nie pisnął. Gdyby Saryusz-Wolski został przewodniczącym Rady Europejskiej szkopy i kacapy mogliby się pożegnać z Nord Stream 2 do końca jego kadencji na tym stanowisku. Gra się toczy o znacznie wyższą stawkę, niż nam się wydaje.

    OdpowiedzUsuń