Kanclerz Niemiec lobbuje za tym, żeby Polska poparła Tuska. Jak bardzo jest jej potrzebny?


To naprawdę ciekawa sytuacja. Kanclerz Niemiec przyjechała do Polski, aby rozmawiać o ewentualnym poparciu Polski, dla kandydatury byłego premiera, a obecnie szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.


Sytuacja, w której wpływowy polityk przyjeżdża do rządu, który nie do końca jej odpowiada, aby upomnieć się, a może nawet prosić o poparcie dla swojego człowieka (może nawet przyjaciela) jest dziwna.




Do czego jest jej potrzebny Donald Tusk? Czy realizuje jej polecenia? Czy może po prostu Merkel lubi z nim współpracować?

A może chodzi o utrzymanie dobrej posadki dla Tuska, bo nie ma z nim co zrobić?

Fot: YouTube



2 komentarze:

  1. A co to sam Pan Tusk nie ma odwagi zwrócić się do rodaków o poparcie???

    OdpowiedzUsuń
  2. I bądz człowieku tolerancyjny, nie dość że rudy ,to Niemiec, a teraz robotę leniowi załatw.Wróci to ostanie rodowe srebra sprzeda,zostanie za granicą to wstyd ,bo będzie się szwendał z łapami w kroku,oj kłopot

    OdpowiedzUsuń