PO i KOD chcą delegalizować ONR. Mają problem – nie bardzo jest za co!


Od kilku tygodni słyszymy jak działacze Komitetu Obrony Demokracji, a ostatnio Platformy Obywatelskiej, atakują działaczy Obozu Narodowo-Radykalnego. Domagają się delegalizacji stowarzyszenia, które w ich ocenie jest faszystowskie i promuje nienawiść.


Przykłady? Czy mają jakieś? W naszej ocenie nie mają, prócz urojonego rzekomego pobicia działaczy KOD w Gdańsku, do którego jak wiemy nie doszło.

Posłowie PO chcą delegalizować ONR i złożyli w tej sprawie już odpowiednie pisma do prezydenta Częstochowy ( w tym mieście zarejestrowane jest stowarzyszenie) oraz do prokuratury.

Ale pytamy ponownie: za co delegalizować?

Politycy PO nie poczytali sobie statutu stowarzyszenia. Gdyby to zrobili, zauważyliby, że w statucie z 2003 roku, nie ma tych wzmianek, które były w pierwotnej wersji z 1934 roku.



Dopiero po wykreśleniu ze statutu odwołań do przedwojennego Obozu Narodowo-Radykalnego stowarzyszenie zostało zarejestrowane.

Więc skoro stowarzyszenie działa legalnie i spełniło wymogi sądu, o co chodzi?

Może sąd ma zdelegalizować organizację tylko dlatego, że doszło do prowokacji i ktoś kogoś gdzieś zwyzywał od zdrajców Polski? A może dlatego, że politycy PO tego chcą?

fot: pixabay.com



1 komentarz:

  1. KODorastom wydaje się że mają jakikolwiek wpływ na Polskę.

    OdpowiedzUsuń