Komorowski u Olejnik broni „Bufetowej”. Jak? Atakując rząd i Jarosława Kaczyńskiego!


Cyrk na kółkach! Były prezydent Bronisław Komorowski, skorzystał z zaproszenia Moniki Olejnik i na antenie TVN24, bronił jak lew prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, bronił w taki sposób, że atakował obecny rząd. No pewnie, czego innego się po nim spodziewać...



Jak mówił Bronek:

Niestety u władzy jest duża grupa frustratów, którzy – z różnych powodów, także kalendarzowych – nie wzięli udziału w wielkiej batalii o wolność Polski. I dzisiaj, w związku z tym, starych bohaterów czy zasłużonych, najchętniej albo by zbrukali, żeby nie mogli być wzorcem, albo pominęli. To nieładna cecha ludzi, którzy chcą, rodem z polskiego piekła, jak ktoś jest bardziej widoczny i ma większe zasługi, to należy go albo za nogi wciągnąć w błoto, albo ominąć – stwierdził Komorowski.

Dokonał również politycznej analizy sytuacji:



Próba pociągnięcia do odpowiedzialności prezydent miasta, jeśli się nawet nie wie, dlaczego ten dokument zaginął, wydaje mi się być zwykłą grą polityczną. Hanna Gronkiewicz-Waltz ma przeciwko sobie zwarty front dwóch zupełnie przeciwstawnych żywiołów. Ma przeciwników politycznych, konkurencję, a z drugiej strony ogromny front przeciwników jakiejkolwiek reprywatyzacji – mówił Bronisław Komorowski w rozmowie z Moniką Olejnik w „Kropce nad i” TVN24, dodając, że sprawa wymaga absolutnego wyjaśnieni.

Jak widać sam Komorowski jak również ludzie w PO nie wyciągnęli wniosków z ubiegłorocznej porażki. Ale to już ich problem. Jeśli zamiast bić się w pierś, wolą atakować przeciwników, to obrali najgorszą dla siebie z drug.



2 komentarze:

  1. ... obrali najgorszą dla siebie z dróg

    OdpowiedzUsuń
  2. Komorowski weź kredyt o spłać to co ukradzione, POkaż że korzystasz z rad które sam dajesz

    OdpowiedzUsuń