Ależ wtopił! Kijowski nie zna nawet nazwiska „Inki”! „Stańczykowska z tego, co pamiętam”


Wszyscy doskonale pamiętamy wydarzenie z Gdańska, gdy doszło do awantury z powodu obecności na pogrzebie bohaterów „Inki” i „Zagończyka” ludzi z KOD na czele z Mateuszem Kijowskim.


Lider KOD po zajściu tłumaczył w mediach, że przyjechał na pogrzeb, aby oddać hołd bohaterom. Tylko trochę to trudne, gdy nie pamięta się nazwiska bohatera...

Zapytany o „Inkę” na antenie TVN24, lider KOD odpowiada:



To był pogrzeb Inki i Zagończyka. Inka się nazywała Danuta… Przepraszam, nie pamiętam w tej chwili nazwiska. Chociaż to nie ma znaczenia. Np. nie znam pseudonimu mojego dziadka z partyzantki. To nie na tym polega. Danuta Stańczykowska z tego, co pamiętam – mówił Mateusz Kijowski w rozmowie z Konradem Piaseckim w „Piaskiem po oczach” TVN24.

Nie mamy słów. Wszyscy wiemy jak jest i o co chodzi..



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz