Potężne samozaoranie Tomasza Lisa! Czego on szuka w sieci? Bo wychodzi, że ukraińskich dziewczyn!


Tomasz Lis chciał wyśmiać serwis niezalezna.pl oraz – jak zwykle – partię Prawo i Sprawiedliwość, a wyszło tylko, że potwierdzają, że medialne spekulacje, że jego problemy małżeńskie, mogą mieć miejsce. Bo jak inaczej rozumieć to, czego w sieci szuka naczelny niemieckiego tygodnika?



Lis chciał przykozaczyć i wyśmiać reklamę zamieszczoną w serwisie niezalezna.pl:




Zapomniał tylko, że to reklama Google, której treść na każdym komputerze jest inna i dopasowuje się do rzeczy wyszukiwanych w sieci przez internautę. Z tego co widać na zdjęciu, możemy wywnioskować, że Tomasz Lis szuka... ukraińskich dziewczyn...

Oczywiście cały internetowy świat musiał zareagować!




Powstał nawet hasztag #ReklamyLisa





3 komentarze:

  1. hahaha, pizdruś z bruzdą na glowie, hahaha

    OdpowiedzUsuń
  2. nie przypuszczałem że on jest aż tak głupi

    OdpowiedzUsuń
  3. Specjalnie wyłączyłem ad blocka, żeby sprawdzić co mii wyskoczy: "zarabiaj tysiące na handlu" - dobrze, że nie jakiś cud na powiększenie siusiaka albo coś gorszego ;)

    OdpowiedzUsuń