Nowy prezes IPN zapowiada dokończenie procesu lustracyjnego! Oby, oby, bo wiele osób ma za pazurkami agenturę


Bardzo ciekawy wywiad ukazał się z nowym prezesem IPN dr Jarosławem Szarkiem, który na łamach dziennika „Rzeczpospolita”, mówi o konieczności dokończenia procesu lustracyjnego.


Instytut po to został powołany, żeby rozliczyć się ze spuścizną agenturalną. Ujawnić ją. Taki krok powinien był wcześniej wykonać sam IPN. Będę robił wszystko, żeby zbiór zastrzeżony również został upubliczniony.

Dodaje, że IPN nie ucieknie od lustracji, oraz wskazuje, że zmarnowano już zbyt wiele lat, dla świętego spokoju:

To był błąd. Gdybyśmy sprawy polsko-ukraińskie załatwili na początku lat 90., dzisiaj nie mielibyśmy problemów, jakie mamy z Wołyniem. Gdybyśmy wtedy zakończyli sprawę lustracji i dekomunizacji, dzisiaj bylibyśmy w innym punkcie polityczno-historycznym – mówi nowy prezes IPN.



Wskazuje, że nie można budować „tożsamości Polski na PRL-owskich aktywach.

Rezerwą kadrową III RP byli członkowie PZPR lub byli agenci. To była sytuacja nienormalna. Musiało upłynąć pokolenie, żeby to się zmieniło. Lustracja wciąż trwa, ale nie wywołuje już takich emocji. My nie będziemy publikowali list agentów. Archiwa bezpieki są jawne. To jest temat dla historyków i dziennikarzy. Zachęcam do badania – oznajmił dr Szarek.

Liczymy, że wreszcie po wielu latach, cała prawda o elitach IIIRP wyjdzie na jaw i ludzie przez lata dojący Polskę na lewo i prawo, wreszcie zostaną osądzeni.

Źródło: „Rzeczpospolita”



1 komentarz: