Michał Kamiński kończy jak na zdrajcę przystało. Obecnie jest na samym dnie


Były polityk PiS, który w swojej karierze obskoczył już kilka ugrupowań, a ostatnio związany był z PO, kończy osamotniony. Jest nawet – jak sam mówi – w złych relacją z byłą premier Ewą Kopacz z którą przecież blisko współpracował.


Mam z nią teraz nie najlepsze relacje. Uważam, że zachowała się nielojalnie - mówi Michał Kamiński o Ewie Kopacz w rozmowie z "Super Expresem".

I dodaje, że w czasie ostatniego zarządu PO, Ewa Kopacz nie stała za nim murem:

- Mało mnie broniła. Ale dobra, jej sprawa - ubolewa były już polityk Platformy.




Jakie to smutne... A to się „Misiek” jeszcze nie nauczył, że w polityce nie ma przyjaciół, a jak są, to na jego zdradzieckim poziomie?

Anonimowy polityk PO w rozmowie z dziennikiem komentując słowa Kamińskiego, przyznaje, że jest na dnie, jest osamotniony, więc strzela na oślep.

O jak nam smutno :)

Jeśli ktoś uważa, że w tytule słowo „zdrajca” to przesada, to już tłumaczymy nasze intencje. Otóż, jeśli ktoś mocno sympatyzuje i jest w jakimś obozie politycznym, zna jego tajemnice, a potem po latach, żeby tylko utrzymać się w polityce, przechodzi do największego wroga tego obozu, to kim jest?

Aż smutno patrzeć, co się stało z Michałem Kamińskim, niegdyś mocno konserwatywnym politykiem...



11 komentarzy:

  1. Komu smutno to smutno. Mi nie.

    OdpowiedzUsuń
  2. kaminski nigdy nie byl politykiem on byl od zawsze zdrajca i chetnymna szmal ,to zwykla swinia

    OdpowiedzUsuń
  3. Na koniec ktos powinien mu jeszcze kobite posunac ,calkiem niezla laska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe, czy zostanie przy bankrucie. Jak znam życie - nie.

      Usuń
  4. . Będzie więc, dzięki swemu geniuszowi, wykrywał spiski grożące ojczyźnie, a przede wszystkim tropił rodzimego bin Ladena, czyli Jarosława Kaczyńskiego.
    Geniusz Kamiński Michał tropił bin Kaczora nie tylko z miłości do ojczyzny, ale też dlatego, że ten podstępnie plasował go na wysokich stanowiskach w polskiej (i nie tylko) polityce: w PiS, Sejmie, europarlamencie czy kancelarii prezydenta. W ten sposób geniusz niby był doceniany, ale de facto podcinano mu skrzydła, bo gdyby nie to, byłby dziś albo miliarderem albo prezydentem RP bądź szefem Komisji Europejskiej czy innym sekretarzem generalnym ONZ. Kaczyński wcale geniuszowi więc nie pomagał, tylko wrednie wcisnął w gorset, który geniusza ewidentnie zahamował w rozwoju. Na tym oczywiście ucierpiała przede wszystkim Polska i za te straty ojczyzny geniusz się teraz odpłaca Kaczyńskiemu, bo gdzie byłby nasz kraj, gdyby geniusza Kamińskiego Michała podstępnie nie wrabiano w coś grubo poniżej jego możliwości. Na pewno Polska z nim byłby gdzieś w pobliżu Plutona, którego właśnie sfotografowała kosmiczna sonda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny wpis, cała prawda o ty megalomanie. Gdyby był nim tylko takim to trudno ludzka słabość ale, dla zdrajcy nie ma łatwej oceny. On nawet nie potrafi siedzieć cicho po tym co robił w tej swojej karierze politycznej. Jak gdyby nigdy nic domaga się jeszcze współczucia. Ja mu nawet współczuję jako człowiekowi że można być taką kan... i nie widzieć tego w sobie.

      Usuń
  5. Wielką, ale hańbą dla polskiej polityki są ludzie pokroju "pana" Kamińskiego, jednego z największych wazeliniarzy III RP. Ten "pan" reprezentuje sobą wszystko to, co najgorsze u polityka [i nie tylko] Obłuda, hipokryzja, kłamstwa i lizusostwo, a wszystko to w "imię" stołka, władzy i niewątpliwie pieniędzy. Zero godności, honoru i za grosz samokrytycyzmu dyskwalifikuje go [w mojej ocenie] z pełnienia jakichkolwiek funkcji publicznych. Bzdury, jakie wygaduje doskonale się w tą ocenę wpisują

    OdpowiedzUsuń
  6. Gówno jest tylko gównem i nigdy niczym innym nie będzie jak gównem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Raz się skurwisz, kurwą pozostaniesz.

    OdpowiedzUsuń