Marian Kowalski o polskich europosłach na „liście Sorosa”: „To agentura, która powinna znaleźć się za kratkami”


Można się było spodziewać, że część polskich polityków jest zbratana z licznymi fundacjami finansowanymi przez bankstera Georga Sorosa.



W dokumentach dotyczących działalności miliardera, które w ostatnim czasie wyciekają do sieci, widnieje lista zaufanych 226 eurodeputowanych. Wśród tych osób jest sześcioro Polaków!

Oto oni:
- Lidia Geringer de Oedenberg – która dostała się do PE z listy SLD
- Andrzej Grzyb z PSL – co ciekawe,widnieje zapisek, że można go przekonać, by wypowiadał się na określone tematy i że jest "użytecznym przekaźnikiem" w swojej frakcji politycznej
- Danuta Jazłowiecka z PO
- Agnieszka Kozłowska-Rajewicz z PO, była pełnomocnik rządu ds. równego traktowania
- Bogusław Liberadzki, wiceprzewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej
- Róża Thun z PO



Postawę tych polityków w odpowiedni sposób i oczywiście w swoim stylu skomentował lider Narodowców RP Marian Kowalski:

Jest to agentura, która powinna znaleźć się za kratkami. Ci ludzie szkodzą Polsce. Ja bym ich bardzo skutecznie przesłuchał, aby podali pełną listę zdrajców Polski – mówi Kowalski.

Posłuchajcie:





2 komentarze: