Petru tłumaczy „język dyplomacji” i co faktycznie oznaczały słowa Obamy. Musicie to przeczytać!


Nie tylko wybitny ekonomista, ale również dyplomata i znawca tej dziedziny.


Oto Ryszard Petru na antenie Radiowej Trójki postanowił podzielić się z słuchaczami, swoją opinią dotyczącą słów prezydenta USA Baracka Obamy, który przebywając w Polsce, bezczelnie wtrącił się w nasze wewnętrzne sprawy:



Prezydent Obama powiedział w języku dyplomatycznym, że Amerykanie są bardzo zaniepokojeni, że sprawa TK jest ważna, że ważne są wartości demokratyczne, tj. jak niezależne sądownictwo, wolne media, państwo prawa. Na konferencji prasowej z PAD-em jego słowa były daleko idącym obsztorcowaniem. „Troska” to w języku dyplomacji obsztorcowanie – mówił dziś w radiowej Trójce Ryszard Petru.

Dobry komentarz do tych wywodów napisał na Twitterze Maciej Świrski z Reduty Dobrego Imienia:




1 komentarz:

  1. Ktoś noszący dyplomatkę za Balcerowiczem nie staje się z automatu dyplomatą...

    OdpowiedzUsuń