Petru to czołowy reprezentant eurokołchozu! Już rok temu apelował o „rozwój bez granic”


Zaraz po tym jak obywatele Wielkiej Brytanii zdecydowali, że ich kraj opuści szeregi zdemoralizowanej i gorzej działającej Unii Europejskiej, pojawiło się słynne pismo forsowane przez szefów MSZ Franci i Niemiec, w którym nawoływali do tworzenia jednego, wielkiego europejskiego projektu.


Lepsza nazwa to „superpaństwo”. Bez granic, posiadające jedną armię, prawo, podatki itd. To pomysł naprawdę skrajnie nieodpowiedzialny, który tak naprawdę nigdy (oby) nie powstanie.

I kiedy nastroje unijne są coraz gorsze, to lider Nowoczesnej uparcie apeluje do jeszcze mocniejszego zacieśniania stosunków z Brukselą.

Ba! Petru tuż po Brexicie jako jeden z niewielu ekonomistów, stwierdził szczerze, że Polska jak najszybciej musi wejść do strefy euro, choć inne zdanie na ten temat mają takie osobowości świata ekonomii jak prof. Ryszard Bugaj.

Taka postawa Ryszard Petru nie bierze się z powietrza. Można oczywiście stawiać kilka hipotez dlaczego tak jest: może serio w to wierzy, może dostaje za to pieniądze, a może ma w tym czysto cyniczny interes polityczny?



Ale żeby postawić wisienkę na torcie, prezentujemy zdjęcie, która z okazji „wielkiej integracji” europejskiej znaleźliśmy w sieci i które wiele mówi...

Nieźle prawda? Europa bez granic. Jeśli Petru doszedłby do władzy, to właśnie w takie bagno byłby zdolny nas wpakować...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz