Ziemkiewicz ostro o 4-tym czerwca: Wałęsa i Geremek swoim dilowaniem załatwili ciemnej masie demokrację


Publicysta Rafał Ziemkiewicz trafnie skomentował podrygi i próby wybitnego fetowania w tym roku rocznicy pierwszych „wolnych wyborów”, która przypada 4 czerwca.


Co roku tradycję świętowania 4 czerwca pielęgnował wybitnie systemowy prezydent Bronisław Komorowski, a teraz zdradziecka i donosząca do Brukseli opozycja chce zrobić z rocznicy polityczne show.


Postanowił skomentować to publicysta Rafał Ziemkiewicz, który przekonuje, że nie ma czego świętować, bowiem to był zwykły układ.

Czwarty czerwca, rocznica tak zwanych "kontraktowych" wyborów i udaremnienia próby lustracji, podjętej przez rząd Jana Olszewskiego, to data wyjątkowo nie nadająca się do świętowania. A już szczególnie do świętowania wolności czy demokracji – napisał Ziemkiewicz w felietonie zamieszczonym na portalu interia.pl.

Publicysta zaznacza:

Tamten 4 czerwca, a nie kontraktowe wybory, były dla tej elity prawdziwym zwycięstwem do świętowania - ale głupio jej to otwarcie mówić. Stąd pic, że chodzi o "demokrację" czy "wolność". Stąd, no i z powodu, że właściwie żadnej innej daty usychająca po odsunięciu od żłobów elita III RP nie jest w stanie świętować.




Ziemkiewicz wskazuje na bardzo ważną rzecz:

– Nie jacyś tam robole swoim strajkowaniem, tylko Wałęsa i Geremek swoim dilowaniem załatwili ciemnej masie demokrację i wolność, czego ta nie doceniła. Taki będzie sens jutrzejszego świętowania na złość PiS-owi, w którym, mam nadzieję, że weźmie udział, dowodząc swego propagandowego ogłupienia, jak najmniej ludzi.

Koniecznie przeczytajcie cały tekst TUTAJ!

I komentujcie, bo chcemy znać Wasze zdacie :)



1 komentarz:

  1. też ziemkiewicz powinien wziąsc udział gdyż też należy do grona głupków

    OdpowiedzUsuń