Kijowskiego kilka lat temu ktoś wcisnął na intratną posadę w PZU!


Dziennik „Super Express” informuje, że kilka lat temu lider KOD Mateusz Kijowski pracował na wysokiej i dobrze płatnej posadzie w PZU. Co tam robił skoro nie miał do tego odpowiednich kwalifikacji?


– Najpierw został doradcą zarządu ds. informatyki, by niedługo później awansować na stanowisko dyrektorskie. Co ciekawe, Kijowski w tamtym okresie nie miał nawet informatycznego wykształcenia, a jedynie licencjat z zarządzania zdobyty na prywatnej uczelni – czytamy w dzienniku.

Gazeta dodaje, że informacje o zatrudnieniu Kijowskiego pochodzą z audytu, który przeprowadziły nowe władze spółki. Przy okazji wyszło na jaw, że w spółce informatyzacją zajmował się Kijowski.
– Dostawał 10 tys. zł pensji, 20 proc. regulaminowej premii i premię uznaniową – czytamy w "SE".



W grudniu 2002 r. władze spółki podpisały aneks do umowy z Kijowskim, który umożliwiał mu 6-miesięczny okres wypowiedzenia i zwolnienie w tym okresie ze świadczenia pracy. Według "SE", lider KOD rozwiązał umowę o pracę z PZU już tydzień po podpisaniu aneksu.

Źródło: se.pl




1 komentarz:

  1. KIJOWSKI TO PASOZYT RZECZPOSPOLITEJ OPLACANY PRZEZ WROGIE POLSCE KRAJE

    OdpowiedzUsuń