Szokująca analiza! Komisja Europejska nie ma żadnych podstaw, aby wchodzić w spór z Polską!


Kilka dni temu gazeta „Dziennik Gazeta Prawna” opublikował własną analizę dokumentów Komisji Europejskiej, która kolejny raz chce wchodzić z butami w polskie sprawy.


W ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa z premier Beatą Szydło. Podobno się dogadali, a my wciąż czekały na słynną już opinię.

Problem w tym, że KE nie do końca ma podstawy prawne, aby wchodzić w spór z Polską. Gazeta pyta wprost: Jaka była jej geneza merytoryczna? Okazuje się, że jej nie było!

Oficjalna korespondencja, którą dysponuje nasza redakcja, trwała od 16 lutego do 23 maja. W pierwszych pismach urzędnicy unijni zasłaniali się tajnością tych ekspertyz, by na końcu przyznać, że w zasadzie ich nie było, a decyzję podjęto na bazie ogólnodostępnych informacji i komentarzy – czytamy w DGP.

KE opiera się jedynie na jakiś niejawnych dokumentach, które są zwykłą ogólnikową informacją w formie pytań.

– Nie było ekspertyz prawnych. Nie podjęto też prób zgłębienia problematyki związanej z Trybunałem Konstytucyjnym. Były jedynie generalne tezy przypominające, że „praworządność jest jedną z podstawowych wartości, na których opiera się UE” – informuje gazeta.



Dodatkowo warto zaznaczyć, że polski problem nie był analizowany na bazie skonfliktowanych stron czy niezależnych obserwatorów.

I co Państwo na to? Bo nam się wydaje, że mamy do czytania z dość mocną fikcją i zwykłą polityczną walką...

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna



1 komentarz: