A taki miał być dochodowy! Program Tomasza Lisa przyniósł TVP ponad 2 mln złotych straty!


Osiem lat emisji programu „Tomasz Lis na żywo” zakończyło się dla telewizji publicznej stratą w wysokości 2 mln 209 tys. 726 złotych i 61 groszy – wynika z „Raportu Otwarcia” nowych władz TVP, do którego dotarła „Warszawska Gazeta”.


- Telewizja Polska potwierdza, że całościowy bilans kosztów i przychodów wieloletniej produkcji programu Tomasza Lisa jest ujemny, inaczej mówiąc – projekt przyniósł stratę dla TVP – poinformowało nas Centrum Informacji TVP.

Gdy w październiku ubiegłego roku ujawniono, że za każdy odcinek programu Lis dostaje aż 70 tys. złotych brutto, ten bronił się, że na jego programie TVP zarobiła 100 mln zł i nie jest on finansowany z abonamentu. Mimo takich wyników, wybrany jeszcze za poprzedniego rządu, poprzedni prezes TVP Janusz Daszczyński nie zdecydował się przedłużać umowy na program z Lisem. Okazuje się, że badania zlecone przez nowe władze TVP, do którego dotarliśmy ujawniły, że zyski z programu nie wystarczały na pokrycie gigantycznych kosztów produkcji i promocji.

Wyliczenia cennikowe reklam nijak mają się jednak do rzeczywistych wpływów. Całkowite przychody TVP w latach 2008-2016 związane z programem Lisa wyniosły tylko 51 mln 953 tys. 497,5 zł.

Za to koszty związane z programem Lisa można uznać za rekordowe. Koszt produkcji zewnętrznej (pieniądze trafiały do firmy Tomasz Lis Deadline Productions) wyniósł 17 mln 371 tys. 962, 61 zł. Koszt wewnętrzny TVP (czyli wsparcie produkcji) to kolejne 18 mln 751 tys. 241,3 zł.

Do tego dochodziły koszty związane z promocją talk-show (bilbordy reklamowe w miastach, czas antenowy poświęcony promowaniu programu) to 18 mln 40 tys. i 20,2 zł. Bowiem nawet promowanie na własnej antenie programu jest kosztem. Zamiast tej promocji, można było umieścić komercyjne reklamy. A program Lisa był promowany w najlepszym czasie antenowym.

Odejmując zsumowane koszty od przychodów TVP otrzymujemy wspomnianą stratę w wysokości 2 mln 209 tys. 726 zł i 61 gr.

Więcej w najnowszym wydaniu tygodnika Warszawska Gazeta!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz