Ważne słowa Jacka Żakowskiego. Publicysta buduje jedność w opozycji, żeby uderzyć w rząd


W poniedziałkowy poranek w studio wp.pl #dziejesienażywo, Jacek Żakowski gościł posła PO Michała Szczerbę, oraz posła Kukiz'15, wywodzącego się z Ruchu Narodowego Tomasza Rzymkowskiego.


Można powiedzieć, że goście są z zupełnie innych planet. Jednak Żakowski przez całą rozmowę chciał jakoś wybudować w nich jedność, taką, którą obserwowaliśmy podczas słynnego głosowania z 14 kwietnia, gdzie posłowie Kukiz'15, PO, Nowoczesnej i PSL – razem – chcieli zagrać przeciwko PiS.

Niestety poseł Rzymkowski nie zgadzał się w wielu kwestiach z posłem Szczerbą, ale Żakowski się nie poddawał, a nawet rzucił spławik do następnej rozmowy:

– Panowie jeszcze się nie zgadzacie, ale może jak następnym razem się spotkamy, to uda się coś wspólnie jednym głosem ogłosić – kończył program Żakowski.

Co wspólnie ogłosić? Czyżby publicysta sugerował, że opozycja połączy się całkowicie i posłowie Kukiz'15 będą kolejnym elementem gry z PiS?

Wydaje nam się, że Żakowski zrobił to celowo, bowiem wątpimy, aby taka wizja się zrealizowała. Jedno sejmowe głosowanie wiosny nie czyni, więc i Kukiz'15 pewnie pozostanie po swojej stronie i na stałe z PO i Nowoczesną nie będzie brnąć w umowy. Żakowski chciał po prostu zmanipulować widzów i pokazać, że powoli wszyscy idą przeciwko PiS.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz