Premier Szydło bez problemu obala durnowate pytania dziennikarki „Gazety Wyborczej”


Standard. Konferencja prasowa w Szczecinie dotycząca tematów gospodarki morskiej. Jest premier Beata Szydło, jest minister Marek Gróbarczyk, omawiane są ważne tematy. Dochodzi do pytań dziennikarzy, więc „Gazeta Wyborcza” jak zwykle musi pytać, ale nie w temacie...



Kobieta z redakcji michnikowszczyzny wspomniała o protestach ws. „torturowania kobiet” i zapytała premier Szydło, czy wciąż jest za całkowitym zakazem aborcji.

Szefowa rządu jednak bardzo celnie zaznaczyła:

Jestem zdziwiona takim natężeniem tego tematu, ponieważ w tej chwili polski rząd nie pracuje absolutnie nad żadnymi zmianami, jeżeli chodzi o tę ustawę — powiedziała premier pytana o możliwe zmiany dotyczące możliwości przerywania ciąży.

Zaznaczyła – nie po raz pierwszy – że prywatnie jako człowiek ma prawo mieć swoje zdanie, w którym popiera stanowisko biskupów.

Każdy ma prawo do własnych opinii i w sumieniu ma prawo do rozstrzygania tak ważnych i delikatnych kwestii — mówiła.


Premier mówiła prawdę. Rząd nie pracuje nad żadnym projektem. Cały czas mowa jest o obywatelskim projekcie, który planuje złożyć organizacja „Stop Aborcji”.

fot: KPRM



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz