Dane mówią same za siebie! Polska jest wciąż uzależniona od Niemiec! Oto właśnie trwa walka


Jeśli nie wiesz o co chodzi, to pamiętaj, że zawsze chodzi o pieniądze. Szkolenia niemieckich dziennikarzy, którzy otrzymali z MSZ w Berlinie wytyczne jak pisać o Polsce mają swój ważny cel – uderzać w polski rząd, aby doszło do jego jak najszybszej wymiany. Powód? Kasa, kasa, kasa...



Oto dane zaprezentowane niedawno przez Dziennik Gazeta Prawna, powołujący się na Wydział Promocji Handlu i Inwestycji w Berlinie:

Polski eksport do Niemiec wzrósł w 2015 roku o 11,2 proc. do 48,5 mld euro, a import z tego kraju o 7,8 proc. do 40 mld euro. Bilateralne obroty handlowe osiągnęły rekordowy poziom 88,5 mld euro

Oznacza to, że Polska jest uzależniona od Niemiec, a rząd Berlinie jeśli tylko będzie tego chciał, może nas szantażować. Warto dodać, że Polska jest na 7 miejscu na liście największych partnerów handlowych Niemiec, przy takich krajach jak USA, Francja, Holandia, Chiny, Wielka Brytania i Włochy.

Nikt zatem nie może nam mówić, że jesteśmy zaściankiem, ani dyktować nam warunków. Czemu? Ponieważ Polska również może pokazać Niemcom gdzie raki zimują.

Niemiecka gospodarka ma 27,2-procentowy udział w polskim eksporcie i 22,8-procentowy udział w imporcie. Niemieckie firmy zainwestowały dotychczas w Polsce prawie 30 mld euro. Dlatego niemieckie władze chcą mieć wpływ na to co dzieje się w Polsce. To może dadzą Polakom taką samą możliwość robienia tego u siebie, zwłaszcza, że w Niemczech rośnie liczba polskich inwestorów.




Natomiast jak czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej, jest zupełnie inaczej:

Szef WPHI wskazał na utrudnienia dla polskich firm spedycyjnych spowodowane wprowadzeniem od stycznia 2015 roku przez stronę niemiecką ustawowej płacy minimalnej, także dla kierowców przejeżdżających tranzytem przez Niemcy – czytamy w dzienniku.

Zaznaczmy, że Komisja Europejska zajmuje się kwestią wprowadzenia przez niemieckie władze przepisów, utrudniających Polakom prowadzenie działalności na ich terenie. Działo się to jeszcze za czasów Platformy Obywatelskiej i czy ktoś z ówczesnych władz wówczas protestował? Nie pamiętamy...

Reasumując: Jesteśmy tak samo ważnymi partnerami handlowymi dla Niemców jak oni dla nas, ale Niemcy w Polsce mają całą masę przywilejów o które chcą się bić z obecnym rządem, a Polacy w Niemczech nie mają żądnych...

Nawet mniejszości polskiej nie ma, czego zakazał jeszcze... Hermann Göring



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz