Ależ upokorzenie lewackiej prowokatorki! Przyznała się do dokonania aborcji, ale nie chce o tym rozmawiać!


Takiej kompromitacji dawno nie było w polskich mediach. Kłopoty w rozmowie ze słynną lewicową prowokatorką z kościoła św. Anny w Warszawie miała nawet dziennikarka plotkarskiego serwisu „Pudelek”.




Poszło o aborcję. Dziennikarka zapytała kobietę o kwestię aborcji. Lewicowa działaczka najpierw przyznała, że dokonała aborcji – nawet podała datę – powtórzyła to kilka razy, ale ostatnie stwierdziła, że to jej prywatna sprawa i nie chce o tym rozmawiać!


To jest dopiero logika w myśleniu.

I teraz zauważcie jedną rzecz – ci ludzie chcą mówić Polakom jak żyć, co jest moralne, a co nie jest moralne. Przecież to chore! Takie zachowanie nadaje się tylko do zbadania przez dobrego psychiatrę.



Komentarze

  1. Ja się pytam, co za desperat na nią wszedł???...???...??? Po dłuższym namyśle stwierdziłem że to pewnie jakaś banda arabów(celowo z małej) w akcie desperacji z braku kozy rzuciła się na ta Panią,

    OdpowiedzUsuń
  2. nosz kuwra co za debilka

    OdpowiedzUsuń
  3. Ma syndron poaborcyjny... Wiecie ciezko jej o tym mowic... Zwierza sie tylko psychilogowi i ksiedzu w konfesjonale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się kończy aborcja ... zamiast szczęścia okaleczony człowiek

      Usuń
  4. W takim razie powinna porozmawiać o tym z Prokuratorem. Abstrahując od całego sporu, obecnie również obowiązują ograniczenia w dokonywaniu aborcji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecież to sztandarowa dzialaczka lesbijska. jak ona mialą zajść w ciążę, in vitro?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz