Ależ upokorzenie lewackiej prowokatorki! Przyznała się do dokonania aborcji, ale nie chce o tym rozmawiać!


Takiej kompromitacji dawno nie było w polskich mediach. Kłopoty w rozmowie ze słynną lewicową prowokatorką z kościoła św. Anny w Warszawie miała nawet dziennikarka plotkarskiego serwisu „Pudelek”.




Poszło o aborcję. Dziennikarka zapytała kobietę o kwestię aborcji. Lewicowa działaczka najpierw przyznała, że dokonała aborcji – nawet podała datę – powtórzyła to kilka razy, ale ostatnie stwierdziła, że to jej prywatna sprawa i nie chce o tym rozmawiać!


To jest dopiero logika w myśleniu.

I teraz zauważcie jedną rzecz – ci ludzie chcą mówić Polakom jak żyć, co jest moralne, a co nie jest moralne. Przecież to chore! Takie zachowanie nadaje się tylko do zbadania przez dobrego psychiatrę.



9 komentarzy:

  1. Ja się pytam, co za desperat na nią wszedł???...???...??? Po dłuższym namyśle stwierdziłem że to pewnie jakaś banda arabów(celowo z małej) w akcie desperacji z braku kozy rzuciła się na ta Panią,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to była ciąża urojona.

      Usuń
    2. kogoś poniósł melanż :D

      Usuń
    3. panią (celowo z małej)

      Usuń
  2. nosz kuwra co za debilka

    OdpowiedzUsuń
  3. Ma syndron poaborcyjny... Wiecie ciezko jej o tym mowic... Zwierza sie tylko psychilogowi i ksiedzu w konfesjonale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się kończy aborcja ... zamiast szczęścia okaleczony człowiek

      Usuń
  4. W takim razie powinna porozmawiać o tym z Prokuratorem. Abstrahując od całego sporu, obecnie również obowiązują ograniczenia w dokonywaniu aborcji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecież to sztandarowa dzialaczka lesbijska. jak ona mialą zajść w ciążę, in vitro?

    OdpowiedzUsuń