Rozczochrany Belg, który w swoim kraju ma rezydenturę ISIS, ma czelność pouczać Polaków!


Były belgijski premier Guy Verhofstadt, który najmocniej atakował Polskę podczas styczniowej debaty w Parlamencie Europejskiej z udziałem premier Beaty Szydło, chyba zapomniał, co m.in. on sam zrobił ze swoim krajem.




Kumpel Ryszarda Petru i Janusza Palikota, jak premier w żaden sposób nie zapobiegł rodzącej się w Belgii, a głównie na ulicach Brukseli flance Państwa Islamskiego.

Dziś wszystkie służby i specjaliści zgodnie przyznają – Belgia to kolebka i wylęgarnia europejskiego terroryzmu. Dodatkowo wszyscy eksperci uważają belgijskie służby za fikcję. Najbardziej zachowanie Brukseli krytykują Amerykanie:

Infiltracja (Beglii) przez dżihadystów trwa od dwóch dekad, a oni dopiero teraz zaczęli nad tym pracować. Kiedy jesteśmy zmuszeni wejść z nimi w kontakt lub wysłać im naszych ludzi, aby z nimi rozmawiali, to w zasadzie rozmawiamy z dziećmi. Oni nie są aktywni, nie wiedzą, co się dzieje. Nie chcą przyznać, że ich kraj został przejęty (przez dżihadystów), więc udają, jakby problemu nie było —ubolewa wysoki rangą przedstawiciel amerykańskich służb w rozmowie z „Daily Beast”.

Taka nas naszła ciekawa myśl, że ten rozczochrany gość, ma czelność pouczać polski rząd, jak ma postępować? To doprawdy czysta kpina...



2 komentarze:

  1. No to na co czekacie polscy dyplomaci? Ochrzanić,zjeb... beszczelnego buca

    OdpowiedzUsuń
  2. Olać go i tak został zruchany.

    OdpowiedzUsuń