Platforma Obywatelska już sobie wytłumaczyła porażkę na Podlasiu


Niedzielne wybory uzupełniające do Senatu w podlaskim okręgu nr 59 wygrywa kandydatka Prawa i Sprawiedliwości Anna Maria Anders z wynikiem 30 661 głosów (47,26 proc.). Drugi wynik należy do wspólnego kandydata PO, PSL i Nowoczesnej Mirosława Bagińskiego, który zdobył 26 618 głosów (41,03 proc.).



Politycy PO już sobie wytłumaczyli dlaczego ich kandydat, choć startujący z poparciem tak wielkiej i zacnej koalicji przegrał.

Otóż zdaniem posła PO Rafała Grupińskiego, tereny Podlasia to tereny PiS-owskie. Tak właśnie. Polityk przekonuje, że od zawsze partia Jarosława Kaczyńskiego wygrywała na Podlasiu, więc wielkiego zaskoczenia z wygranej pani Anders nie możemy mieć.

Wszystko pięknie i ładnie, ale nurtuje nas jedna sprawa... Skoro tak wszyscy wiedzieli, kto wygra wybory, to dlaczego tak bardzo opozycji zależało na zwycięstwie, że połączyła się i wystawiła jednego kandydata, byle tylko pokonać PiS?

A może żądna z tych partii nie chciała bezpośrednio się zweryfikować? Bo naglę okazałoby się, że PO popiera 10 proc. wyborców, Nowoczesną 8 proc., a PSL to już dawno daleko poza burtą dryfuje?

fot: YouTube


4 komentarze:

  1. popieram PIS !

    OdpowiedzUsuń
  2. Tlumaczenie debili. Przegraliscie bo jestescie krypto komunistami I komunistami , kojarzycie sie ze zbrodniami od 1917, terrorem, bandytyzmem, zlodziejstwem, zdrada z kolaboracja z sowieckim okupantem, korupcja, szantazem,lenistwem I Leninem waszym bekartem z bekartow.

    OdpowiedzUsuń
  3. Puenta tego artykułu - bezcenna. :

    OdpowiedzUsuń