Legenda „Solidarności” wspomina seksualne wybryki Henryki Krzywonos! "Z kolejarzami w bocznej salce"


Słynna gdańska tramwajarka, a obecnie posłanka PO Henryka Krzywonos, jest od lat postrzegana jako legenda wolnych związków zawodowych i jako osoba, która w ramach protestu zatrzymała tramwaj, choć jej koledzy twierdzą, że była łamistrajkiem, a tramwaj stanął bowiem został wyłączony prąd...



Przez lata środowiska zwane przez Rafała Ziemkiewicza „Michnikowszczyzną” tworzyły wielki mit, czy legendę Krzywonos i jak widać przyniosło to zamierzone efekty, bowiem pomimo oczywistych faktów na temat posłanki PO, wielu Polaków broni jej i twierdzi, że była legendą.

Dlatego na początku już polecamy pewien materiał o tym jak wybudowano mit Krzywonos. Warto go zobaczyć:




Natomiast wracając do tematu, który mamy w tytule, to nie pierwsza osoba mówi o seksualnych przygodach Henryki Krzywonos. Kiedyś mówił o tym Andrzej Gwiazda, a teraz wspomina pewnie dwuznaczne sprawy Krzysztof Wyszkowski – człowiek, który wymyślił nazwę „Solidarność”.

Wyszkowski udzielił wywiadu w którym mówił, że nie wolno było wnosić alkoholu do Stoczni Gdańskiej w czasach protestów, a jeśli ktoś wnosił, to z miejsca taki alkohol był rozbijany. Ale zdarzały się wyjątki, że komuś się udało:

Mimo to w jakiś sposób ten alkohol się do stoczni dostał, były jakieś dziury. I Krzywonos z dwoma kolejarzami upiła się po prostu i tam doszło do jakichś tam - nazwijmy to - baraszek z tymi panami. To było w takiej bocznej salce czy korytarzu i w pewnym momencie straż strajkowa, ci chłopcy przerażeni, bo to młode chłopaki były, po 20 lat, mówią: „Panie Krzysiu, bo wie Pan, co tam się dzieje. Myśmy tutaj nakryli Krzywonos z kolejarzami, oni pijani tam… – wspomina Wyszkowski w rozmowie z polonijnym serwisem nowypolskishow.co.uk.

Polecamy kliknąć w link i wysłuchać całej wypowiedzi Krzysztofa Wyszkowskiego, bo to nie koniec oczywiście. Znajdziecie tam informacje co wydarzyło się dalej i jakie pijana Krzywonos sprawiała problemy związkowcom.



Żeby utrzymać obiektywizm, musimy wspomnieć, że obecna posłanka PO wypowiedziała się w styczniu na temat swoich alkoholowych ekscesów, po tym jak o picie i prowadzanie się z chłopami oskarżył ją inny związkowiec. W rozmowie z dziennikiem „Fakt” powiedziała:

Od wielu lat, można wręcz powiedzieć, że od dziecka, nie piję alkoholu i mam na to świadków. Dotąd mówiłam, że z szacunku nie będę moich kolegów z 1980 r. ruszać, ale nie można niszczyć człowieka. Pozwolili sobie na zbyt wiele. Na pewno tak tego nie zostawię!

A jakie jest wasze zdanie w tej sprawie? Kto mówi prawdę, a kto kłamie? Bo Krzywonos groziła, że sprawy nie zostawi, ale nic więcej prócz gróźb nie zrobiła...




6 komentarzy:

  1. SZKODA NA NIĄ SZARPAĆ JĘZYK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja uważam,ze takich brudów nie powinno się wyciągać, co to ma teraz do rzeczy i czemu ma służyć..? To wszystko co się dzieje, staje się już obrzydliwe..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tytuł bohatera trzeba sobie zasłużyć. Tu chodzi o sprawy honorowe.
      Nie może być tak, żeby w jednym szeregu z zasłużonymi stała czarna owca.

      Usuń
    2. Jaki zwiazek z byciem bohaterem maja intymne sprawy ? Interesujmy sie poczynaniami w polityce i z tego rozliczajmy. A nie kto z kim spal i czy pil...

      Usuń
  3. Ale jesteście beznadziejni....

    OdpowiedzUsuń
  4. Piła- nie piła, sexiła sie - nie sexiła, jakie teraz ma to znaczenie? Noo chyba że znów trzeba coś 'zakryć"-żeby ludzie nie widzieli-jak te miliony dla "Ojca"- jak nie tak -to tak ale i tak dostał!!!!! Tak więc- co teraz trzeba "ukryć"???

    OdpowiedzUsuń