Japonia odrzuca większość wniosków o azyl! Gdzie interwencja ONZ, NATO i wszystkich świętych?


Japonia to piękny kraj, który posiada bardzo rozważne władze. Wydawać się może, że władze kraju nie muszą borykać się z problemem imigracyjnym. Nic bardziej mylnego...



Okazuje się, że z każdym rokiem liczba wniosków o azyl składanych w Japonii rośnie, jednak władze w Tokio pozostają przy swoim stanowisku – nie wpuszczamy byle kogo.

Oto kilka danych japońskiego MSW.

– W 2015 roku chętnych do przyjazdu było aż 7586, o połowę więcej niż rok wcześniej, wydano natomiast jedynie 27 pozwoleń na pozostanie w Japonii. Dla porównania, w 2014 roku zgodę usłyszało jedynie 11 osób – czytamy w dzienniku „Rzeczpospolita”.

Gdyby Japonię przyrównać do Niemiec, to mielibyśmy kłopot z wyciągnięciem procentowej liczby większej :) Otóż Berlin na 1,1 mln wniosków o azyl przyjmuje 50 proc...

– Tokio zachowuje w tym dość jasną dwoistość. Uchodźców potrzebuje na papierze, ze względu na pogarszającą się sytuację demograficzną, ale w praktyce nie zgadza się na ich pozostawanie u siebie – czytamy w „Rz”.



Do Japonii dociera najwięcej Nepalczyków, Indonezyjczyków, Turków oraz mieszkańców Mjanmy. Najwięcej pozytywnych wniosków o azyl, została rozpatrzona dla uciekających z Indonezji – 17.

I czy ktoś na świecie robi szum z tego powodu? Ktoś krzyczy głośno, że wyrzuci Japonię np. z grupy G20?




1 komentarz:

  1. Wspaniały kraj, wspaniali ludzie. Niestety dla mnie nieosiągalny. KzL

    OdpowiedzUsuń