We Francji jak w Polsce. Lewica jednoczy się przeciwko Frontowi Narodowemu


W Polsce przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi wiele mówiło się o powstaniu wielkiej anty-pisowskiej koalicji, która w razie braku uzyskania przez PiS większości parlamentarnej, miałaby rządzić mimo przegranych wyborów.



Politycy PO, PSL, SLD oraz Nowoczesnej nawoływali, że należy uczynić wszystko, co było w ich mocy, aby tylko PiS nie wygrało wyborów. Nie udało się – PiS rządzi niepodzielnie. A teraz podobne obrazki możemy oglądać we Francji, gdzie w weekend odbędą się wybory samorządowe.

Prasa regionalna, związki zawodowe, związki socjalistycznych pracodawców apelują o nie oddawanie głosów na partię Marine Le Pen.

Socjalistyczny premier Francji Manuel Valls oświadczył, że "należy uczynić wszystko", aby nie dopuścić Frontu Narodowego do władzy. Partia socjalistyczna zaapelowała nawet do politycznych oponentów - partii Republikanów Nicolasa Sarkozy - o sojusz przeciwko narodowcom. Sarkozy odrzucił jednak propozycję współpracy.

W zgodnej ocenie sondażowni i obserwatorów Front Narodowy zdobędzie władzę w co najmniej 2 z 13 regionów Francji.

To bardzo przykre, że ci zarzucający łamanie zasad demokracji innym – łamią ją sami...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz