Poseł poucza innych, a sam zapewnił sobie miękkie lądowanie...


Opolski poseł Witold Zembaczyński, jest sejmowym debiutantem, wybranym z list partii Ryszarda Petru „Nowoczesna”. Problem w tym, że prezentowany przez niego styl nie ma nic wspólnego z nowoczesnością.



Ba! Zembaczyński mówi w rozmowie z serwisem 24opole.pl, że popiera dwu kadencyjność posłów, żeby mogli „zejść na ziemię” i zmierzyć się z rzeczywistością, która ich spotka.

Zembaczyński (syn trzykrotnego prezydenta Opola z ramienia PO) był dotychczas radnym miejskim oraz dyrektorem miejskiej pływali. Jednak idąc do Sejmu, postanowił zabezpieczyć sobie miękkie lądowanie w razie braku reelekcji.

- Wziąłem bezpłatny urlop na okres kadencji. Uważam, że nie ma potrzeby rozpisywania konkursu na nowego dyrektora. Pełniącą obowiązki dyrektora obiektu będzie Magdalena Job, która pracuje w administracji Wodnej Nuty od momentu jej otwarcia, zatem zna ją od podszewki - informuje Zembaczyński.

Jest to praktyka legalna i często spotykana. Sam prezydent Andrzej Duda jako poseł był na bezpłatnym urlopie jako wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Ale to miała być taka zmiana, taka „nowoczesną” Polskę. Przecież zdaniem posła „trzeba zmierzyć się z rzeczywistością”...

24opole.pl




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz