Poniedziałek powyborczy. PO uczy PiS pokory, a media już atakują zwycięską partię


Oto krótki, choć bardzo ważny poniedziałkowy i powyborczy felieton. Taka nasza mała refleksja, po tym jak zlepiliśmy w głowie całość przekazu medialnego, zaserwowanego nam od rana.


Uważamy, że część dziennikarzy w towarzystwie polityków PO, zaczyna rozliczać Prawo i Sprawiedliwość, jeszcze przed ogłoszeniem wyników przez Państwową Komisję Wyborczą, oraz przed powołaniem rządu. No ludzie, bez przesady!

W rozmowie poranka TVP Info, gdzie gościem Karoliny Lewickiej byli Mariusz Błaszczak (PiS) i Marcin Kierwiński (PO), zarówno dziennikarka jak i Kierwiński (minister KPRM, bliski współpracownik Ewy Kopacz) dopytywali o realizację obietnic wyborczych, oraz o to kto będzie premierem Kaczyński czy Szydło?

Błaszczak uspokajał i prosił o cierpliwość, bo nie znamy jeszcze oficjalnych wyników – i miał rację. Jednak dziennikarka i polityk PO nie odpuszczali. Mało tego! Kierwiński mówi, że PiS powinno być bardziej pokorne!

To tylko taka mała cząstka tego, co dzieje się w Polsce. A przejdźmy do Europy, gdzie czytamy, że wybory parlamentarne wygrali nacjonaliści albo nawet jak piszą włoskie lewicowe dzienniki „ultranacjonaliści”. Czytamy, że wygrał Victor Orban, eurosceptycyzm, a Polska stanie się gorszym partnerem do rozmów w Brukseli.

Poczytajcie TUTAJ, lub TUTAJ

Tak i bardzo dobrze. Polska musi stać się twardszym graczem i musi przestać ulegać Brukseli. I takiej Polski chcą polscy wyborcy i nikogo zdanie mediów zachodnich nie będzie miało znaczenia. Niech sobie piszą co chcą!


4 komentarze:

  1. Nie sadźcie, że że Polacy zapomną o tym wszystkim, co było w ciągu tych ośmiu lat: o aferach, o niedogodnościach, o kryzysach w różnych dziedzinach naszego życia społecznego.

    Była afera podsłuchowa, taśmowa, hazardowa, Amber Gold i żadna nie została wyjaśniona!!!!

    Myślicie, że uda wam się pozamiatać wszystko pod dywan?


    List Bogusława albo bezradność . Wzrastająca lawinowo w miarę zmniejszania czasu dzielącego nas od 25 października prorządowa medialna wrzawa nie jest już w stanie zagłuszyć fali narastającej frustracji, jaka ogarnia coraz szersze kręgi społeczeństwa, bezskutecznie próbującego od lat osiągnąć to, co zapisane jest w Konstytucji:
    Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny (art. 32).
    Tak oto, zupełnie niechcący, Bogusław Biedrzyński udowodnił, że po ośmiu latach nieprzerwanych rządów PO-PSL Polska istnieje jako PAŃSTWO PRAWNE równie realnie, jak granica syryjsko – węgierska, o której również wspomina Ewa Kopacz.
    http://barwybezprawia.pl/2015/10/14/5348/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pełna zgodna z przedmówcą!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z artykułem jak i z przedmówcą. Jeszcze co do zwycięstwa PiSu: usłyszałam dzisiaj w radio świetny tekst nokautujący w kilku słowach dotychczasowe ośmioletnie "sprawowanie władzy"... a mianowicie, pewnien pan, na pytanie redaktora, dlaczego głosował na PiS, odpowiedział: "nie po to mój ojciec wykrwawiał się za Polskę, żeby teraz stolicę przenosić do Berlina". Tyle w temacie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak dość dyktatu przewodniczącej FDJ - Merkel, Polska nie może być , jak do tej pory, zakładnikiem testamentu " wodza",gdzie pomagał koleś Tusk uzależniać nasz Kraj od polityki Niemiec. Za dużo popłynęło polskiej krwi, jezeli mamy mieć wolność , to musi być widzenie ojczyzny wyzwolonej od wpływów interesów kapitału zachodniego. Musi być i istnieć prawdziwe partnerstwo w UE, a nie dyktat zachodnich , bogatych sąsiadów. Mamy prawo być równorzędnym partnerem , a nie ubogim krewnym, któremu dyktuje się warunki. Wreszcie chyba przyszedł czas na porządne Państwo Prawa gdzie wróci sprawiedliwość

    OdpowiedzUsuń