Petru: „Jestem zadowolony, ale bez euforii”. No tak, przy takiej medialnej pompie zrobić tylko 7 proc...


Naprawdę liczyłem na dwucyfrowy wynik. Dokładnie 6 miesięcy ogłosiłem powstanie Nowoczesnej. Przygotowujemy się do bycia konstruktywną opozycją przez kolejne 4 lata – powiedział lider partii .Nowoczesna Ryszard Petru na antenie Radia Zet.


Przyznajemy rację Ryśkowi. 7 proc. głosów, przy ciągłym eksponowaniu jego ugrupowania w publicznych i prywatnych mediach, oraz setki bilbordów wywieszonych w całym kraju za pół darmo i nie wiadomo za jakie pieniądze – to faktycznie słaby wynik.

Pisaliśmy już o równości traktowania partii politycznych w mediach. Petru miał o ponad 350 proc. czasu antenowego więcej niż np. partia KORWiN, która zanotowała blisko 5 proc. wynik wyborczy.

Czy gdyby Przemysław Wipler lub Janusz Korwin-Mikke przebywali w Radiu Zet, RMF FM lub TVP tak często jak Ryszard Petru, to również zdobyliby 7 proc? Biorąc pod uwagę trudności, jaka miała partia „człowieka w muszce”, możemy tylko przypuszczać, że byłby to lepszy wynik, jednak mając problem z dotarciem do elektoratu, nie korzystającego z internetu – każdy będzie miał problem z przekroczeniem progu wyborczego.

Ryszard Petru i jego .Nowoczesna mają zastąpić PO. Mają przejąc elektorat tej partii, dlatego ekonomista i jego ludzie, otrzymali tak wielką pomoc od mediów. I szczerze musimy przyznać, że Polacy tylko w 7 proc. dali się omamić. A może nawet w mniejszym stopniu, bo część z 7 proc. to świadomi beneficjanci systemu (znajomi Balcerowicza), który wiedzieli, że głosują za opcją którą ma utrzymać ów system przy życiu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz