Magik! Petru trzecią dłonią kieruje dźwigiem!


Polski David Copperfield? Może niekoniecznie, ale trzeba przyznać, że nieuważny widz, mógł oglądając weekendowy event Ryszarda Petru, polegający na zburzeniu muru z nazwami partii zasiadającymi w Sejmie, pomyśleć, że lider „Nowoczesnej” sam obsługuje dźwig.

– Od 10 lat mamy zabetonowaną scenę polityczną. Najlepiej będzie to widać w poniedziałek, kiedy panie Ewa Kopacz i Beata Szydło będą dyskutowały o Polsce, a tak naprawdę będą sugerowały nam, że tylko między nimi jest wyborów. Ten wybór jest czymś, przez co Polska nie rozwija się szybko. Ten śmiertelny uścisk służy obu stronom – mówił w miejscowości Nowy Konik Ryszard Petru.






Jednak oczy kamer są bezlitosne i nie udało się operatorom ukryć tego, co widzieli obecni na konferencji ludzie (głównie sztabowcy i media), a czego nie mieli widzieć widzowie. 


Petru miał wyglądać na takiego, który obsługuje dźwig? Chyba tak, bo z kilku ująć kamer nie widać pana operatora, który pomagał Ryśkowi w prowadzeniu maszyny.

Poza tym no gdzie to tak? Ekonomista na dźwigu? No nie pasuje...

fot: TVN24



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz