Basia Nowacka. Nowa twarz polskiej lewicy? Czy oby na pewno?


Od kilku dni media głównego nurtu pompują ile mogę panią Barbarę Nowacką, która została namaszczona przez swoich kolegów z kilku lewicowych partii na nową liderkę całego środowiska. Czy oby to szczere namaszczenie?



Jeśli tak, to czy w razie zwycięstwa wyborczego Zjednoczonej Lewicy Basia Nowacka zostanie premierem? Ok, nie ważne, to się raczej nie wydarzy.

Ale wydarzyć się może coś innego. Czy tuż po wyborach, jeśli ZL dostanie się do Sejmu Basia Nowacka zostanie szefem klubu parlamentarnego? Czy przejmie władzę w Twoim Ruchu, albo może w SLD? Jak to będzie?

Na takie pytanie nie znamy odpowiedzi, bo nie mamy ich znać, gdyż są niepotrzebne. Basia została liderką jedynie na potrzeby kampanii. Potem trafi do szeregu, bo Leszek Miller, Janusz Palikot, Jerzy Wenderlich czy Darek Joński (który ma brata dającego kosza dziewczynom na łódzkich grillach) są tuż obok i czekają na swój kawałek tortu.

Ale czy Basia dała się wykorzystać? Ależ nie! Tak już jest w tej grze. Zyskuje potężną promocję, o której jej koledzy z lewicowego podwórka mogą tylko marzyć.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz